Ok, rozumiem
Ta strona wykorzystuje pliki cookies.
Warunki dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki. Więcej o cookie...


Rytuał i ciekawostki

Jak degustujemy
"Oryginalną Leżakowaną Miodulę Prezydencką"?


Miodula w kieliszku

1.

Wlewamy odpowiednią polską miarkę Mioduli do kieliszka.

2.

Trzymając kieliszek w dłoniach, ogrzewamy szkło z Miodulę.

3.

Siadamy wygodnie w fotelu i rozkoszujemy się
bursztynowym kolorem trunku.

4.

Unosimy kieliszek w kierunku nosa i wciągamy aromat Mioduli,
który zaskakuje nas niepowtarzalnym bukietem.

5.

Zwilżamy podniebienie trunkiem.
Degustując, rozprowadzamy Miodulę w ustach tak,
aby uchwycić wyjątkowy smak i aromat wybornego napoju.


line

Opis Mioduli z książki Alkohole świata
MIODULA PRESIDENTIAL BLEND:
Ten dojrzewający w beczkach, miodowy likier na bazie wódki opiera się na przepisie pochodzącym z XVIII wieku. Miodula jest jednym z najistotniejszych polskich alkoholi, od pokoleń cenionym przez polskich monarchów. Obecnie Miodula Presidential Blend jest serwowana przyjezdnym mężom stanu przy okazji oficjalnych spotkań. Każda z butelek tej 40%, limitowanej edycji jest produkowana przez Toorank Polska S.A., a następnie ręcznie opisywana i numerowana. Oprócz pierwszej klasy polskiej wódki, napój ten zawiera miód leśnych pszczół, wodę z górskich źródeł Wisły i sekretną mieszankę ziół i przypraw. Podaje się ją z lodem, choć nadaje się również do picia na gorąco.

Źródło: A.Domine, Alkohole Świata - Uniwersalny podręcznik barmana,
Wydawnictwo Olesiejuk 2009, str.637


line

Intarsja
Miodula nawiązuje w swojej formie do starożytnych elementów dekoracyjnych. Kształt okna, w którym znajduje się etykieta, jak również pozostałe elementy, takie jak liternictwo, nawiązują do dawnej polskiej historii. Aby nadal podążać za tą tradycją, zdecydowaliśmy się wykorzystać intarsję - technikę zdobniczą dziś już zapomnianą z uwagi na jej dużą pracochłonność i koszt użytych materiałów.

Intarsja = technika zdobnicza polegająca na tworzeniu obrazu przez wykładanie powierzchni przedmiotów drewnianych (zwłaszcza mebli) innymi gatunkami drewna, czasem podbarwianymi. Wstawki umieszcza się w miejscu usuniętych fragmentów z powierzchni przedmiotu. Technika ta, znana już w starożytności, została rozwinięta w okresie baroku i renesansu. Najstarszym zachowanym przedmiotem jest sarkofag z cedru z około 2000 roku przed naszą erą.

Szczególny rozkwit intarsji nastąpił w Toruniu w XVIII wieku. Chociaż technika ta była obecna w tym mieście od drugiej połowy XVI wieku, to jednak od około 1730 roku stała się dominującą techniką zdobniczą w toruńskim stolarstwie artystycznym. Zdobiło się nią wszystkie elementy wystroju wnętrz mieszczańskich (np. szafy sieniowe, szafki ścienne, szafy zegarowe, skrzynki, kasetki, boazerie, drzwi) oraz reprezentacyjnych - ratuszowych, kościelnych (np. portale, drzwi, boazerie).


Skrzynki na Oryginalną Leżakowaną Miodulę Prezydencką i Miodulę Staropolską składają się z kilkunastu a nawet kilkudziesięciu ręcznie wklejanych elementów pochodzących z różnych gatunków drzewa. Proces produkcji jednej skrzynki trwa około 3-4 godzin. W jego wyniku powstaje produkt unikatowy, będący dopełnieniem dzieła, jakim jest Miodula.


Choć nie wiadomo, kiedy pierwszy alkohol trafił do beczek, to wiadomo, że dąb polski, aromatyzując alkohol, wpływa wyjątkowo korzystnie na jego smak. Jednym z najbardziej znanych bednarzy w Europie Środkowo-Wschodniej na początku XX wieku był urodzony w 1868 roku mistrz bednarski z Tarnowa, Józef Podgórski, który remontował i budował beczki dla przemysłu winiarskiego, spirytusowego, spożywczego oraz chemicznego. Jego wyroby trafiały na tereny dzisiejszej Austrii i Węgier.

Okres 1880-1930 to czas licznych eksperymentów w zakresie leżakowania rumu, koniaku i whisky. Właśnie od końca XIX wieku wiadomo już, że przechowywanie wódki w dębowych beczkach wpływa na jej lepszą jakość.


W owym czasie mistrz bednarski Józef Podgórski stosował do produkcji dębowe klepki, klasycznie wypalane, które nadawały trunkom złoty kolor, korzenny aromat i zapach świeżo parzonej kawy.


line

Musi być stary
Dąb na beczki musi mieć nie mniej niż 50 cm średnicy, czyli nie może mieć mniej niż sto lat. Lepiej, żeby był jak najstarszy i największy; tak do dwustu lat. Jest tym lepszy, im wolniej rósł. Drewno na beczki tnie się na ćwiartki. Słoje powinny być proste, żeby klepki miały należytą wytrzymałość, nie pękły przy wyginaniu, a beczki z nich zrobione nie przeciekały. Modrzew też musi mieć ze sto lat i 50 cm średnicy, żeby nadawał się na klepki. I trudniej go kupić niż dąb.


Zbyt młode drzewo ma w sobie związki chemiczne, które uwalniają się do przechowywanego w beczce alkoholu, psując jego smak. Z pociętego na ćwiartki drewna wycina się klepki, które minimum trzy lata leżą na placu, pod gołym niebem, poddawane procesowi sezonowania. Po tym czasie klepki przycina się na długość, w zależności od wielkości beczki, fuguje, czyli profiluje skośnie ich krawędzie, żeby po złożeniu w beczkę na całej powierzchni przylegały do siebie.


Jest to trudna operacja, od niej zależy bowiem szczelność beczki. Do produkcji beczek nie stosuje się żadnych klejów ani silikonów czy innej chemii, jedynie liście tataraku. Tak właśnie robiono dawniej. Trzeba wiedzieć, kiedy liście te zbierać i jak je suszyć. Beczka składa się więc z trzech rodzajów materiału: drewnianych klepek, tataraku i stalowych, ręcznie nitowanych obręczy. Beczki są w środku wypalane, a stopień wypalenia (np. na kolor tytoniu czy czekolady, który zależy od temperatury wypalania) dopasowuje się do rodzaju Mioduli, jaka ma być w niej przechowywana. Zamawiając beczki, musimy określić, jak mają być wypalone, do przechowywania jakiej Mioduli mają służyć, bo od tego zależy jej smak. Ta wiedza: jakie drewno na jaką beczkę wziąć, jak ją skonstruować, jak w zależności od przeznaczenia je wypalić - nie jest łatwa do zdobycia. Wytrawni bednarze doświadczenia te zbierają latami i przekazują je z pokolenia na pokolenie.


honey